Kurs pisania scenariuszy – czy warto było wziąć udział?

Udało mi się skończyć scenariusz. Liczy niecałe dwadzieścia stron i ma długość serialowego odcinka. Nie jest to dzieło, z którego jestem dumna, ale moje zadowolenie wzbudza co innego – sam fakt, że je ukończyłam. Zapraszam do przeczytania wpisu, w którym dzielę się przemyśleniami o kursie pisania scenariuszy i o własnych zmaganiach z pisaniem.

W poszukiwaniu straconego miesiąca

Z bloga zniknął ostatni post, w którym wspomniałam o chwilowym chorobowym osłabieniu. Na tyle wróciłam do zdrowia, by dojść do wniosku, że chcę go usunąć. Nie było w nim rzeczy, pod którymi nie podpisałabym się nazwiskiem, ale jednak tworzenie tekstu pod wpływem gorączki i wrzucanie do internetu to mało udany pomysł.