Z bloga zniknął ostatni post, w którym wspomniałam o chwilowym chorobowym osłabieniu. Na tyle wróciłam do zdrowia, by dojść do wniosku, że chcę go usunąć. Nie było w nim rzeczy, pod którymi nie podpisałabym się nazwiskiem, ale jednak tworzenie tekstu pod wpływem gorączki i wrzucanie do internetu bez uprzedniej weryfikacji to mało udany pomysł.


Dziękuję za wszelkie słowa wsparcia i serdeczne wiadomości prywatne. Próby podniesienia na duchu umiliły mi ten nieznośny czas. 

Co nowego na blogu Półbohater?

Przygotowałam krótkie zestawienie najnowszych newsów związanych ze stroną. Mam nadzieję, że to ostatni tego typu post informacyjny i wkrótce pojawi się bardziej ciekawy i konkretny content. Więcej na ten temat pod koniec.

1. Założyłam konto na Instagramie.

Na Instagramie będę dzieliła się autorskimi zdjęciami, zajawkami na bloga i różnymi obserwacjami. Zapraszam do odwiedzania profilu:  www.instagram.com/polbohater


2. Arystoteles vs Murakami

Jakiś czas temu zrobiłam ankietę na Facebooku, w której czytelnicy wyrazili chęć poczytania wpisu o ,,scenopisarskich radach” Arystotelesa albo twórczości Harukiego Murakamiego.



W najbliższym czasie nie opublikuję tych wpisów. Zaczęłam tworzyć post o Poetyce, ale doszłam do wniosku, że wiele zanotowanych wskazówek wydaje się wyrwanych z kontekstu, a co za tym idzie – bezużytecznych bez zarysowania szerszej perspektywy.

W przypadku japońskiego pisarza również musiałabym zamienić się w badacza i napisać pracę, w której to nie kreatywność i pomysłowość grają pierwsze skrzypce, lecz solidne podłoże bibliograficzne, opracowania.

Wolę robić coś albo porządnie, albo w ogóle. Miałam ochotę i czas opracować te tematy, ale to było w lutym, a w lutym moje zmartwienia wyglądały inaczej niż obecnie. Może kiedyś przyjdzie jeszcze na nie pora.

3. Tym, co planuję zrobić w najbliższym czasie jest wznowienie newslettera.



Ostatnia wiadomość wpadła do skrzynki subskrybentów w styczniu. Jako że sama wliczam się do procenta osób, które czytają takie wiadomości, liczę, że ta forma informowania odbiorców o aktywności może się sprawdzić.

Przeczytaj więcej na temat newslettera: TUTAJ.

Pisać cokolwiek czy milczeć?

Nie mam ostatnio siły na prowadzenie bloga. Zaczęłam się zastanawiać, co jest lepsze: wrzucenie czegokolwiek na stronę (bo komuś i tak może się spodobać), czy może wirtualne milczenie. Próbuję załatać dziurę zaległości, którą pozostawił po sobie kwiecień i część maja. Potrzebuję chwili na namysł, a może inspiracji?

Zachęcam do wysyłania własnych pomysłów, jeżeli ktoś takowe ma.

Z doświadczenia wiem, że tego typu prośby rzadko się sprawdzają – odbiorcy są otwarci na różne treści i przeczytają je, jeżeli im się je ,,zaserwuje”, ale nie wiedzą, czego konkretnie miałyby dotyczyć. Zostawiam jednak otwartą furtkę i liczę na kontakt.

Mam nadzieję, że wkrótce pojawi się coś nowego, spełniającego oczekiwania.


Kategorie:

ArtykułyInformacyjne

Tagi:

2 komentarze do wpisu “W poszukiwaniu straconego miesiąca

  1. A może zrób sobie przerwę na przemyślenie treści blogowych.
    Ja tak robię. Przeważnie od czerwca do września nic nie piszę na blogu,
    ale dużo myślę o tym, co pisać. Po wakacjach zwykle nabieram nowego wiatru
    w żagle i wszystko inaczej widzę – mam więcej pomysłów.

    1. Sęk w tym, że im dłużej nie publikuję na blogu, tym trudniej do tego wrócić. Mniej-więcej wiem, jakie treści się najbardziej klikają na fanpejdżu, ale… Nie umiem się chyba temu w pełni poświęcić, bo zajmuje mnie dużo pobocznych rzeczy. Jakieś pomysły są, niemniej szybko z nich rezygnuję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Imię *