Witam Was na blogu Półbohater po dłuższej przerwie – bez względu na to, czy jesteście tutaj po raz pierwszy, czy wcześniej zostawiliście odcisk buta w postaci indywidualnego IP.


Zdecydowana większość osób, które przeczytają ten post, zapewne pamięta poprzednią odsłonę tej strony. Warto jednak przypomnieć podstawowe fakty.

Półbohater jest blogiem prowadzonym od 2017 roku, na którym publikowałam krótkie opowiadania. Liczba odbiorców wahała się między dwoma, a trzema tysiącami, co było dla mnie ogromną liczbą. Więcej informacji o stronie w poście Na dobry początek.

Sześć miesięcy nieobecności to dla internetowego twórcy ogromna strata. Wyraża się w konkretnej liczbie odbiorców: tych, którzy odeszli oraz nowych, do których mógł w międzyczasie dotrzeć ze swoją treścią.

Nie zmienia to jednak faktu, że potrzebowałam takiej przerwy. Musiałam zastanowić się nad tym, czy w ogóle warto kontynuować projekt Półbohater – a jeżeli tak, to w jakiej formie? Zmieniłam odrobinę początkowe założenia, o czym rozpiszę się kiedy indziej.

Głównym powodem zawieszenia działalności było to, że kokpit się rozsypywał. Wymiana szablonu stała się koniecznością i pociągnęła za sobą wiele innych zmian, których efekt możecie podziwiać w formie nowego szablonu.

Wcześniej doczekałam się wielu ciekawych uwag od czytelników. Chcę podziękować wszystkim, którzy udzielali się na stronie przed jej zamknięciem. Za aktywność, interesujące pytania i wartościowe komentarze.

W międzyczasie do mojej prywatnej skrzynki wpadło kilka pytań, które bardzo mnie ucieszyły i na które teraz hurtem odpowiem.

Jak często będą pojawiały się wpisy?

Planuję, by pojawiały się średnio raz na półtora tygodnia (co 8-10 dni).

Czy rezygnuję z opowiadań na Facebooku?

Tak. Będę starała się wrzucać dłuższe formy tutaj, nie na Facebooka.

Czy wszystkie dawne opowiadania są dostępne?

Nie. Zmiotłam z powierzchni cykl Gierki, opowieści o Albinosie i fragmenty opowiadania Nie, nie mam przyjaciół. Mimo że spotkały się z ciepłym przyjęciem, nie czuję się z nich zadowolona. Może odblokuję niedługo poprawioną całość – podlinkuję wtedy wpisy na fanpage’u.

Czy poszczególne opowiadania będą miały kontynuację?

W najbliższym czasie nie, ale tego nie wykluczam.

Dlaczego nie jestem już anonimowa?

To temat na osobny post. Musiałabym rozpisać swoje przemyślenia, a także opowiedzieć o pewnym spotkaniu, które zmieniło moją perspektywę.

Jeżeli kogoś interesuje, proszę, by dał znać w komentarzach. 

Jeśli macie inne pomysły na wpisy, proponujcie pod tym postem. Chętnie się im przyjrzę.

✻ ✻ ✻

Czytam wszystkie komentarze i szczerze wątpię, by doszło do momentu, w którym nie będę w stanie na nie odpowiedzieć. Dlatego można śmiało komentować nawet bardzo dawne wpisy – i tak komentarze wyskoczą mi w panelu admina. Stare posty będę udostępniała co jakiś czas na Facebooku.

Pod każdym wpisem jest możliwość zostawienia lajka. To dobry sposób na przypieczętowanie treści, z którymi już się zapoznaliśmy.

Bardzo ciekawi mnie, co sądzicie o nowej szacie graficznej. Ostatecznie, to wszystko ma służyć Waszej wygodzie. Zapraszam do podzielenia się odczuciami!

✻ ✻ ✻

Specyfika czytania polega na tym, że odbiorca inwestuje więcej energii w poznanie treści niż w przypadku innych medium. Dlatego każdy złowiony na haczyk czytelnik jest na wagę złota.

Chciałabym, by mój blog był warty czytania. W zamian za poświęcony mi czas, oferuję teksty pisane z zaangażowaniem i pasją. Mam nadzieję, że zrealizuję te założenia.

Po tym przydługim wstępie – czas zacząć!


Kategorie:

ArtykułyInformacyjne

16 komentarzy do wpisu “Papier przyjmie wiele, ale Internet wszystko

  1. Bardzo ładna strona graficzna, a o tekstach jeszcze się wypowiem.
    Na pewno będą ciekawe, bo przecież kiedyś były, a Ty z pewnością w pisaniu
    idziesz do przodu nie do tyłu.

        1. Wyszłam z założenia, że kluczem jest systematyczność. Tylko że w codziennym życiu takie fanaberie jak codzienne pisanie są raczej niemożliwe.
          PS: Chętnie wpadnę na Pani bloga, kiedy znajdę wolną chwilę. 😀

  2. Wszystko ładnie, tylko uważam, że teksty lepiej wyglądały by wizualnie gdyby były wyjustowane 🙂
    Czekam na kolejne porcje Twojej literatury.
    Pozdrawiam.

  3. Bardzo lubię zaczytywać się w Twoich opowiadaniach Anno. Piszesz je w taki sposób, że mam wrażenie, że emocjonalnie i poznawczo wciągają mnie one w świat, który niemal czuje namacalnie. Twoja wrażliwość bardzo do mnie przemawia i pobudza do refleksji nad sobą, relacjami, jakie buduje w życiu, nad światem młodego człowieka, młodej kobiety…
    Jesteś wyjątkowa.
    Pozdrawiam ciepło Oklaw

    1. Dziękuję za miłe słowa, ale dawno już nie napisałam niczego, co by mnie zadowalało. Wręcz przeciwnie. Radzę poczekać na nowe teksty i dopiero wtedy ocenić, czy nadal odpowiadają. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Imię *