Zamiast uczyć się do sesji, wolę o niej pisać

OPOWIADANIE ZOSTAŁO USUNIĘTE.

6 Comments

  1. Rozumiem, że sesja to ważna i męcząca sprawa, ale opisywanie tego było niepotrzebne, bo czytanie znużyło mnie chyba tak bardzo, jak Ciebie oglądanie filmu „Przypadek”…
    Poza tym dałaś dużo dziennikarskich sformułowań, których przeciętny czytelnik nie zna i w ogóle nie wie, o co chodzi… np „zdania jamniki”. To utrudnia zrozumienie całego tekstu i przez to staje się on jeszcze bardziej ciężki.
    W sumie opisanie tej sesji było trochę, jak taka niepotrzebna scena w filmie, w której np postać przez 5 min siedzi przy telefonie, bo czeka na jakąś wiadomość… niepotrzebne!
    A i nie rozumiem, jakim cudem prawo może być eleganckie i elokwentne, bo twój opis jakoś mnie do tego nie przekonuje. Dobitność zdań nie sprowadza czegoś do elegancji, czy elokwencji.

    • Półbohater

      4 marca 2018 at 01:26

      Zdania-jamniki – czyli bardzo długie. Akurat to sformułowanie z języka potocznego, nie terminologia dziennikarska.
      Dziękuję za komentarz. Każdy jest cenny, może przysłużyć się tworzeniu lepszych treści na blogu.

  2. Najsmutniejsze jest to, że wszyscy się dziwią jak on mógł zostać wójtem a jak przyjdzie co do czego to znowu wygra. Ktoś na niego głosuje. Obym się mylił.

  3. A mi tam się podobało. Nie studiuję dziennikarstwa a filologię angielską i nie miałam problemu ze zrozumieniem. Mamy ze sobą coś wspólnego bo kiedyś myślałam o filologii polskiej i brałam udział w OLIJP. Poza tym bardzo podoba mi się Twój styl pisania. Przyjemnie mi się czytało. Mogłabyś napisać książkę. Pozdrawiam, Morning Lark

  4. M.
    Tobie tak trudno było domyślić się co to są „zdania-jamniki”? Poważnie?

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

*

© 2018 Półbohater

Theme by Anders NorenUp ↑